Fałszerze popełnili też karygodny błąd podczas usuwania organów - w prawdziwej egipskiej mumii nie mogło pozostać nic poza sercem, gdyż egipcjanie uważali ten organ za miejsce, gdzie w człowieku przebywa jego dusza, jak i rozum. Serce musiało zostać w człowieku także po śmierci, aby w zaświatach zmarły był zdolny do rozumowania i mowy - i wypowiedzenia zaklęcia, które miało odtworzyć jego ciało. W perskiej mumii serce zostało usunięte, co wykluczyło możliwość jakoby to egipcjanie mogli być twórcami mumii - żaden egipski mumifikator nie zaryzykowałby bowiem zniszczenia duszy ludzkiej, a co dopiero zemsty zza grobu. Ścięgna w kosteczkach słuchowych były nienaruszone rozkładem, co nie przystawało do przyjętej uprzednio datacji – nawet w zmumifikowanych zwłokach nie przetrwałyby one dłużej niż 5 lat.

Dalsze losy ciała W opublikowanym 17 kwietnia 2001 roku raporcie Ibrahim stwierdza, iż Perska Księżniczka była w rzeczywistości współcześnie żyjącą kobietą zmarłą w wieku około 21 lat, prawdopodobnie w 1998 lub 1999 roku. Przyczyną śmierci było przypuszczalnie uderzenie tępym narzędziem w szyję.