Z kolei wersja Cz.II podaje termin 14 dni.
Handelsman zwraca wreszcie uwagę na znamienny fakt, mianowicie na udział duchowieństwa w przywileju ogólnopolskim i tłumaczy go on jako chęć partycypowania w korzystnych zmianach wprowadzanych przez króla, jak również na chęć uregulowania przez duchowieństwo spornych spraw z władcą - jak na przykład z nadużywaniem prawa stacji i łamaniem immunitetu kościelnego. Z kolei Krzysztof Goźdź-Roszkowski zauważa inną rzecz - dokument z 1386 roku zawierał zapewnienie o poszanowaniu przywilejów wydanych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Andegaweńskiego, z zastrzeżeniem, że nowy władca będzie uznawał jedynie te, które zostały wydane z pożytkiem i korzyścią dla państwa i jego szlacheckich mieszkańców. Z tego powodu uzasadnione mogły być obawy szlachty o to, że pewne prawa lub nadania ziemskie będą mogły być uchylone pod pretekstem bycia niekorzystnymi dla państwa.