Przebieg zjazdu w Piotrkowie w 1388 według Marcelego Handelsmana Opisane we wcześniejszym rozdziale wzajemne relacje różnych wersji przywileju zachowane do XX wieku dały Handelsmanowi podstawę do próby rekonstrukcji wydarzeń z 1388 roku z Piotrkowa. Oto król dążył do jak największego wzmocnienia swoich prerogatyw, których nieopatrznie pozbawił się w 1386 (rezygnacja z urzędu justycjariusza). Z kolei szlachta i duchowieństwo chciała wymóc na królu nie tylko pozostawienie uprzednich zobowiązań w mocy, ale przede wszystkim obietnicę ich przestrzegania. Ponadto szlachta miała w niektórych punktach poglądy sprzeczne z duchowieństwem, toteż o ile w ogóle obie te grupy szły razem, tak w szczególe król mógł próbować rozgrywać interesy szlachty i duchowieństwa z korzyścią dla siebie.
Jak zapisano w arendze dokumentu, jego uchwalenie poprzedziła dojrzała narada i dysputa. Wydaje się, że podstawą obrad był dokument przywileju krakowskiego. Możliwe, że możnowładztwo wystąpiło z żądaniem jego przestrzegania. Również Kościół chciał uzyskać ochronę swoich posiadłości, stąd sekretarz (będący duchownym) zapisujący na bieżące nowe artykuły w miarę ich powstawania w pierwszej wersji dokumentu zawarł zwrot występujący w wersji D przywileju: aedes sacras seu dignitates ecclesiasticas.