Przedwojenni harcerze wstępowali do Związku Walki Zbrojnej, następnie do Armii Krajowej. W konsekwencji władze stalinowskie po II wojnie światowej starły się umniejszyć rolę harcerstwa w ruchu oporu, by jego etos jak najmniej był widoczny w historiografii i pamięci społecznej. Sprzeciwiano się jakiemukolwiek upamiętnieniu czynu harcerskiego z września 1939 roku w przestrzeni publicznej. W działania te osobiście zaangażowani byli Zdzisław Grudzień oraz Edward Gierek.
O przetrwanie prawdy historycznej zabiegały rodziny bohaterów i przedwojenni instruktorzy harcerscy, m.in. Jerzy Kret. Upamiętnienia czynu harcerskiego w przestrzeni publicznej domagał się pisarz Kazimierz Gołba, wielokrotnie apelując w tej sprawie do władz województwa. W miejscu egzekucji na katowickim rynku stanął najpierw skromny pomnik, który przy przebudowie rynku jednak rozebrano. Tablicę z niego wmurowano na ścianie budynku przy ul. Skośnej. Wisiała do momentu rozbiórki domu, następnie powróciła na rynek. W 1967 władze planowały ponowne usunięcie tablicy. W jej miejscu miała stanąć kwiaciarnia. Usunięcia zaniechano po protestach ze strony społeczności.