Z tego powodu w trakcie pokoju baterie tych haubic były w składzie artylerii fortecznej.
W trakcie wojny, oprócz swojego pierwotnego przeznaczenia, zwalczania i obrony fortyfikacji, zaczęto wykorzystywać haubice w roli najcięższej artylerii polowej, przeznaczonej do zwalczania umocnień ziemnych oraz ciężkiej artylerii przeciwnika.
Budowa Cechą wyróżniającą „Chudą Emmę” na tle większości ówczesnej artylerii oblężniczej była duża mobilność. Od początku zaprojektowano działo wraz z przemyślanym systemem transportu i montażu.
Do transportu haubicę rozkładano na trzy główne części: podstawę (10 400 kg), łoże z oporopowrotnikiem (12 600 kg) i lufę (1000 kg). Niektóre z nich były jeszcze rozkładane na mniejsze elementy. W sumie części było 9. Każda z głównych części była transportowana na specjalnie do tego przeznaczonej przyczepie, która służyła również do montażu.
Do ciągnięcia przyczep w zakładach Austro-Daimler zaprojektowano ciągnik. Konstruktorem ciągnika był Ferdinand Porsche.
Była to jedna z pierwszych haubic zaprojektowanych specjalnie do transportu mechanicznego. Na twardym, równym podłożu jeden ciągnik był w stanie holować wszystkie trzy przyczepy. W trudniejszym terenie, każda przyczepa była ciągnięta przez jeden ciągnik.