Ciągnik i platformy dostosowano do (ograniczonego) ruchu poza drogami, stosując szersze koła.
Montaż haubicy rozpoczynał się od przygotowania terenu pod podstawę. Najczęściej wykonywano płytki wykop o wymiarach podstawy. Nad tak przygotowane miejsce podjeżdżała przyczepa z podstawą. Płytę podstawy nieco unoszono na ręcznych podnośnikach, a po odholowaniu wózka transportowego spod podstawy, opuszczano ją na miejsce. Na podstawę wtaczano wózek z łożem i oporopowrotnikiem. Po uniesieniu i odłączeniu kół, łoże było mocowane do podstawy śrubami. Łoże miało specjalny kształt pozwalający na podtoczenie wózka z lufą bezpośrednio do miejsca mocowania. Lufę unoszono przy użyciu ręcznego wciągnika i wsuwano w obejmę. Złożenie haubicy na stanowisku bojowym zajmowało od zaledwie 50 minut do 3 godzin. Czas ustawienia tak ciężkiego działa na pozycji był w większym stopniu wyznaczany przez możliwości dotarcia zestawu na stanowisko. W 1915 na froncie pod Pińczowem, w bardzo trudnym terenie, ustawienie haubicy zajęło około dwóch tygodni.
Haubicę odpalano zdalnie, za pomocą przewodu elektrycznego. Przed strzałem obsługa chowała się w schronie.