w Wiązownicy, Gorajcu, Chotylubiu, Rudce, Nowym Siole, Horyńcu, Bruśnie, Kowalówce, Cieszanowie.
Jego oddział szybko się rozrastał - przybywali nowi ochotnicy, zwłaszcza dezerterzy z policji i SS-Galizien. 19 kwietnia 1944 spalili oni Rudkę, gdzie zamordowali siedemdziesięciu mieszkańców. 3 maja w dzień polskiego święta, spalili Cieszanów i zabili ponad 30 osób polskiego pochodzenia. Jego sotnia pod dowództwem Sydora wraz z mieszkańcami ukraińskich wsi dwukrotnie napadła też Kowalówkę, gdzie spalono znaczną część zabudowań i zginęło kilkunastu Polaków. Podczas nadejścia frontu niemiecko-sowieckiego, sotnie ukryły się w lasach na południe od Rawy Ruskiej, gdzie przetrwały bez strat. Pod koniec 1944 roku sotnia licząca początkowo 120 osób, rozrosła się do 400 ludzi, w związku z czym utworzono kureń.