Rzymscy dowódcy w poczuciu całkowitego bezpieczeństwa wysłali część oddziałów do pobliskiego lasu w celu zebrania drzewa na opał. Kiedy żołnierze odłożyli broń i wzięli się za zbiórkę drzewa, z zaskoczenia uderzyła na nich jazda Eburonów. Żołnierze pośpiesznie chwycili za broń i w zwartych oddziałach wycofali się do obozu. Wielu jednak zostało zabitych na skutek całkowitego zaskoczenia atakiem Galów. Wkrótce potem tłumy pieszych wojowników uderzyły bezpośrednio na umocnienia obozu. Szturm został jednak odparty, a atakujący wezwali Rzymian do wysłania posłów. W kwaterze Ambioryksa posłowie dowiedzieli się, że wola ludu zmusiła wodza Eburonów do stanięcia na czele powstania. Ambioryks poinformował Rzymian, że również inne obozy zostały zaatakowane, a na pomoc Galom nadciągają także Germanie zza Renu. Rzymscy legaci po długiej i burzliwej dyskusji (Cotta był zdecydowany pozostać w obozie i czekać na odsiecz) postanowili za radą Ambioryksa opuścić obóz i połączyć się z jednym z najbliższych legionów – Kwintusa Cycerona w kraju Nerwiów lub Tytusa Labienusa w kraju Trewerów. Po podjęciu decyzji o wymarszu rozkazano, by żołnierze wzięli ze sobą tylko rzeczy najbardziej potrzebne.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa pod Aduatucą · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.