W średniowieczu scholastyka, zwłaszcza Tomasz z Akwinu, nadała teologii nieba precyzyjny aparat pojęciowy zaczerpnięty z filozofii arystotelesowskiej, definiując widzenie uszczęśliwiające jako najwyższy akt intelektu wspomaganego światłem łaski (lumen gloriae), skutkujący doskonałym ukojeniem woli w miłości. Kulminacją tych debat była bulla Benedictus Deus (1336) kładąca kres wątpliwościom dotyczącym natychmiastowej nagrody dusz po śmierci. W teologii XX wieku, zwłaszcza dzięki Soborowi Watykańskiemu II oraz teologom takim jak Joseph Ratzinger, Henri de Lubac czy Karl Rahner, przezwyciężono indywidualistyczne i nazbyt statyczne ujmowanie nieba na rzecz kategorii chrystocentrycznych, personalistycznych i wspólnotowych.
Symbolika i ikonografia chrześcijańska Z racji apofatycznego i transcendentnego charakteru rzeczywistości nieba, teologia, liturgia i sztuka chrześcijańska posługują się zespołem utrwalonych symboli biblijnych: Światłość – symbolizująca czystość, chwałę i niestworzoną obecność Boga rozpraszającą wszelki mrok grzechu; Uczta weselna – obrazujący nasycenie, doskonałą radość oraz intymną wspólnotę odkupionej ludzkości z Bogiem; Miasto i mury ze szlachetnych kamieni – wywodzący się z apokaliptycznego obrazu Nowego Jeruzalem, oznaczający nienaruszalne bezpieczeństwo, harmonię i ład królestwa; Palmy i białe szaty