9 września Guderian dotarł do pozycji zajmowanych przez 10 Dywizję Pancerną i osobiście przekonał się, że niemieckie raporty o przełamaniu obrony są nieprawdziwe. Niemiecka piechota przeprawiła się przez rzekę, ale nie dotarła do betonowych polskich umocnień. Pomimo całodziennego ostrzału artyleryjskiego i działań niemieckiego lotnictwa dzień wcześniej oddziały 10 DPanc nie były w stanie posunąć się do przodu. thumb|left|Piechota Wehrmachtu zajmuje Kurpiki nad Narwią. „Po bardzo ciężkich stratach, ponieważ pułki czołgów musiały czekać na most wojenny (pontonowy) z powodu zniszczonego mostu na Narwi (przez polskich obrońców), możemy wreszcie zająć Kurpiki z ich wsparciem. Jest zaciekle broniony” – oryginalny opis zdjęcia|alt=Czarno-białe zdjęcie rozległego pola; na horyzoncie widoczne są niewielkie sylwetki żołnierzy i pojazdów, a nad terenem unoszą się duże kłęby ciemnego dymuPrzed południem, po uprzednim dwugodzinnym ostrzale artyleryjskim, na polskie pozycje ruszyła niemiecka piechota wspierana przez czołgi. Ze schronów pozbawionych wentylacji nie można było strzelać na skutek dymu, więc broń wyniesiono do okopów. Przy jednym z polskich dział zginął porucznik Stanisław Brykalski, który, wraz z kpt. Raginisem, jeszcze przed walką złożył przysięgę, że nie odda żywy swojej pozycji.