Produkcja mały|Kazimierz Kutz, reżyser filmu (2005) Reżyser Soli ziemi czarnej, Kazimierz Kutz, wpadł na pomysł nakręcenia filmu z desperackich pobudek. Kutz jako filmowiec zarabiał jedynie dwa tysiące ówczesnych złotych, mieszkając dodatkowo u brata cierpiącego na schizofrenię. Jak później relacjonował, cierpiał na brak weny twórczej: „Wiedziałem, że to jest ostatnia runda, ostatnia chwila, żeby się zbuntować”. Dlatego Kutz, myśląc o doświadczeniach swojego ojca – uczestnika trzeciego powstania śląskiego ‐ na nowo zgłębił literaturę poświęconą Śląskowi. Pomysł na film stał się bardziej klarowny, kiedy Kutzowi przyśniła się scena opisywana następująco przez Aleksandrę Klich:
W świetle poranka między jawą i snem słyszy głuchą kanonadę. Kościół, strach. Widzi odbicie kolorowego witraża na podłodze, w tej barwnej mazi ucieka dwóch braci. Jeden upada. Spod jego ciała wypływa strużka krwi. Drugi brat zarzuca rannego na plecy i niesie go przez kościół. Do świątyni wpadają żołnierze w niemieckich mundurach.