Sidorenkę z fabryki permeńskiej.

Polepszenie właściwości armaty uzyskano dzięki zwiększeniu ładunku miotającego i dopracowaniu balistyki pocisków. Ta sama amunicja została użyta do 76,2 mm armat pułkowych wz. 1927. Zwiększono również maksymalny kąt podniesienia dzięki otworowi w ogonie działa. Stwierdzono również, że dalsze zwiększanie podniesienia lufy powoduje tylko niewielki wzrost zasięgu przy jednoczesnym ogromnym spadku celności. Podobne skutki przyniosło wydłużenie lufy z 30 do 40, a nawet 50 kalibrów. Wzrost zasięgu odbywał się za cenę wzrostu masy i znacznego pogorszenia mobilności. Wprawdzie broń z lufą 50 kalibrową przy kącie podniesienia 45° za pomocą wzmocnionej amunicji osiągała aż 14 000 m donośności, ale nie dość, że celność była niska to jeszcze siła wybuchu 75 mm pocisku była na tyle niska, że praktycznie niemożliwe było korygowanie ognia na podstawie obserwacji wybuchów. Ostatecznie poprzestano na lufach o długości 30 i 40 kalibrów. W fabryce Nr 92 armacie tej nadano wewnętrzne oznaczenie F-10. Zmodernizowana armata została przyjęta do uzbrojenia w 1931 roku.