Dzięki temu Burowie podeszli pod północny brzeg wzgórza, zajęli błyskawicznie dominujący pagórek i zaczęli zeń ostrzeliwać żołnierzy brytyjskich broniących zbocza. Celnie ostrzeliwani Brytyjczycy szybko wycofali się do reszty żołnierzy przy kamiennej grani na środku wzgórza. Burski oddział szturmowy zajął połowę wzgórza i zaczął ostrzeliwać Brytyjczyków przy grani.

Wtedy Colley nakazał na wpół ubranym i rozbudzonym żołnierzom sformować linię obronną wzdłuż grani. Celny ostrzał burski powodował coraz większe straty wśród Brytyjczyków, a propozycja ataku na bagnety zgłoszona przez jednego z młodszych oficerów brytyjskich nie została przyjęta; historycy przyjmują, że atak taki mógł wyprzeć Burów ze wzgórza, ponieważ byli oni blisko (Brytyjczycy mogli przy akceptowalnych stratach zdążyć dobiec), a poza tym Burowie nie podejmowali walki wręcz, a tylko przy takich atakach Brytyjczyków wycofywali się.

Celny ostrzał burski spowodował, że część żołnierzy brytyjskich nie wytrzymała i zaczęła uciekać ze wzgórza pociągając za sobą innych. Generał Colley bezskutecznie próbował opanować panikę, a następnie zginął od burskiego strzału.