Po decydującym zwycięstwie nad hiszpańską flotą inwazyjną w bitwie pod Downs w 1639, wojna przeniosła się na ląd. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przekazywano w całości na wojska lądowe. W 1652 zaledwie 50 okrętów było zdolnych do walk na morzu. Chcąc poprawić siłę floty, Holendrzy musieli uzbroić większość okrętów handlowych, które wyraźnie ulegały siłom brytyjskim.
Flota angielska prezentowała się znacznie okazalej. Po zwycięstwie w wojnie domowej, flota wspierała Olivera Cromwella w wojnach w Szkocji i Irlandii, blokowała także flotę księcia Ruprechta w Lizbonie. Flota przystosowana była do ochrony konwojowanych okrętów handlowych ze strony flibustierów, korzystających z portów niemalże całej Europy. 24 września 1650 r. generał Robert Blake pokonał flotę portugalską podczas gwałtownej burzy. Zatopił on przy tym okręt portugalskiego wiceadmirała, zdobywając dodatkowych 7 okrętów.
W 1651 flota brytyjska zajęła bastiony rojalistów na Isles of Scilly, Isle of Man oraz na wyspach kanału. Rok później generał odzyskał angielskie kolonie na Karaibach i w Ameryce Północnej. Dzięki prawom nadanym 10 listopada 1650 r. flota brytyjska uzyskała fundament ekonomiczny, nakładając na handel morski podatek w wysokości 15%.