W 1520 katolicki arcybiskup Trondheim Erik Walkendorf napisał do papieża Leona X list, w którym opisał m.in. węże morskie.

W dziele XVI-wiecznego szwedzkiego duchownego i pisarza Olausa Magnusa, pt. Carta Marina, pojawiają się informacje o wielu morskich potworach, również o wężach morskich. Co więcej, w swej pracy z 1555, Historia północnych ludów, Magnus zawarł następujący opis norweskiego węża morskiego:

Luterański misjonarz Hans Egede w swojej książce Det gamle Groenlands nye Perlustration eller Natural Historie z 1746, pisał o wężu morskim:

Erik Pontoppidan, biskup Bergen spopularyzował opowieści o norweskim wężu morskim w latach 50. XVIII wieku. W dwóch tomach Próby opisania historii naturalnej Norwegii, zawarł wiele opisów tego legendarnego zwierzęcia. Dane miał otrzymać bezpośrednio od rybaków i kupców – ludzi, którzy rzekomo widzieli stworzenie na własne oczy. Pontoppidan opisuje w jednym z rozdziałów węża morskiego, którego nazywa serpens marinus lub Aale-tust: Pontopiddan opisał szereg spotkań z rzekomym wężem morskim. W 1745, na północ od Bergen pewien rybak miał zauważyć długie zwierzę, które płynęło blisko jego łódki. Stworzenie miało głowę podobną do foczej i cienkie ciało długości łodzi. Inna relacja pochodzi z ok. 1750.