Gamoniowaty lokaj pytany, czy widział kręcącą się po okolicy wilczycę – zaprzecza.

Przechodząc do gabinetu hrabiego Ludwika, Kacper zastaje w nim gospodarza dyskutującego nerwowo z hrabią Wiktorem Smorawińskim. Ludwik przedstawia sobie obu panów, ale Wiktor, wyraźnie zniecierpliwiony ponagla emocjonalnie Ludwika do jak najrychlejszego opuszczenia majątku, aby uniknąć aresztowania – obaj hrabiowie podejrzewani są bowiem o udział w anty-cesarskim spisku („Lepsza tułaczka niż kazamaty!”). Początkowo niechętnie reagujący hrabia Ludwik daje się ostatecznie namówić na ucieczkę. Zanim przygotowania do wyjazdu mogły się rozpocząć, hrabia Wiktor pada nieprzytomny na ziemię. Zdezorientowani Ludwik i Kacper rzucają się do pomocy. Kacper szybko stwierdza, iż to tylko osłabienie spowodowane nadciśnieniem i trudami intensywnej podróży. Nasłuchując bijącego serca Wiktora, Kacper przypadkowo rozcina sobie policzek o duży krucyfiks zawieszony na szyi nieprzytomnego hrabiego. Ludwik sugeruje, że Wiktora należy przenieść do jakiegoś miejsca, gdzie mógłby odzyskać siły.