Raporty te służyły później za argument do zwiększania budżetu wojskowego i wywiadowczego Stanów Zjednoczonych.
Amerykanie wierzyli w słowa Nikity Chruszczowa, który chwalił się, że Związek Radziecki «produkuje rakiety międzykontynentalne jak parówki». Materiały dostarczone przez Pieńkowskiego pozwoliły CIA ujrzeć prawdziwą skalę potęgi nuklearnej Związku Radzieckiego. Kontakty na terenie ZSRR, a zwłaszcza w Moskwie, z agentami zwerbowanymi przez CIA i MI6 lub przez jakiekolwiek zachodnie służby wywiadowcze, były bardzo trudne, a w wielu przypadkach wręcz niewykonalne.
Kontakty Z Pieńkowskim kontaktowano się przeważnie podczas jego wyjazdów za granicę, a na terenie Związku Radzieckiego korzystano z tzw. martwych skrzynek kontaktowych. Był to np. sztuczny kamień porzucany przy drodze np. z Kijowa do Moskwy, w którym chowano rolki filmów itd. Stosowano też inne metody przekazywania i odbioru materiałów. Prowadzący Pieńkowskiego oficerowie CIA i MI6 ustalili zasady łączności. Przewidywały one, iż wymiana materiałów będzie następowała w moskiewskich parkach.