W 892 roku, kiedy cała południowa Anglia została zjednoczona pod berłem Alfreda Wielkiego, Kent stało na krawędzi przepaści. Sto lat wcześniej pogańscy wikingowie rozpoczęli zbrojne najazdy na wyspę – zaczynając od klasztoru w Lindisfarne posuwali się na południe. Dopiero w 878 roku Alfred pokonał ich, zezwalając na osiedlanie się w Anglii Wschodniej i na północnym wschodzie. Jednakże duńscy pobratymcy najeźdźców panoszyli się na kontynencie – około roku 880 wódz Hastein obległ Paryż i zajął Bretanię, która stała się bazą wypadową dla łupieżców.

W 892 roku ponad 350 wikińskich statków wypłynęło z Boulogne-sur-Mer w kierunku wybrzeża Kentu. Wielka armia licząca 5000-10 000 wojowników, wraz z kobietami, dziećmi i końmi wpłynęła poprzez deltę rzeki Limen, atakując saski fort w pobliżu kościoła Św. Rumwolda i zabijając wszystkich. W następnym roku najeźdźcy zbudowali wielki fort w Appledore. Dowiedziawszy się o tym duńscy osadnicy zerwali pokój z Alfredem i ruszyli w sukurs pobratymcom. Początkowo udało im się plądrować i palić do ziemi