Jednakże były one zaszyfrowywane w sposób na tyle nieskomplikowany, że dla naszych wytrenowanych specjalistów odczytywanie ich było dziecinnie proste.”

W lipcu 1920 roku polscy kryptolodzy odszyfrowali 410 sygnałów: od Michaiła Tuchaczewskiego, dowódcy Frontu Północnego, Lwa Trockiego, sowieckiego komisarza wojny, dowódców armii np.: dowódcy IV armii, Siergiejewa, dowódcy Armii Konnej, Siemiona Budionnego, dowódcy 3 Korpusu Kawalerii, Gaja, a także od sztabów XII, XV i XVI Armii, od sztabów Grupy Mozyrskiej, Grupy Złoczowskiej; Grupy Jakira ; od 2, 4, 7, 10, 11, 12, 16, 17, 18, 24, 27, 41, 44, 45, 53, 54, 58 i 60 Dywizji Piechoty, od 8 Dywizji Kawalerii itd.

Przechwytywane sygnały były z zasady odszyfrowywane jeszcze tego samego dnia lub najpóźniej dnia następnego i natychmiastowo były wysyłane do II Oddziału Sztabu Generalnego (wywiad) i do sekcji operacyjnej. Sygnały, które miały większe znaczenie, odczytywał szef Sztabu Generalnego lub sam Wódz Naczelny Józef Piłsudski.