Eisenhower był umiarkowanym zwolennikiem użycia broni jądrowej, co rozważano na posiedzeniach Krajowej Rady Bezpieczeństwa w 1953 roku. Ostatecznie 26 lipca strony konfliktu podpisały rozejm, mimo sprzeciwów prezydenta Korei Południowej Rhee Syng-mana. Mimo to, prezydent wyrażał opinię, że broń atomowa jest bardziej skuteczna od konwencjonalnej i nakazał rozbudowę arsenału jądrowego. Przez osiem lat jego prezydentury liczba głowic nuklearnych wzrosła z 1000 do 18 000. Rozważał ewentualne ich użycie na Półwyspie Koreańskim (w wypadku złamania warunków rozejmu) i podobne stanowisko miał względem Chińskiej Republiki Ludowej. Pod koniec 1954 roku władze chińskie atakowały wyspy Kinmen i Mazu Liedao, gdzie rezydował Czang Kaj-szek, przywódca Tajwanu. Na początku 1955 wysłał wojska do Cieśniny Tajwańskiej, uważając, że stając przeciwko ChRL uchroni Azję Południowo-Wschodnią, Japonię i Filipiny przed komunizmem.
Jeszcze nie będąc prezydentem, w 1950 roku, Eisenhower był zwolennikiem remilitaryzacji Niemiec w ramach NATO. Stanowisko to poparł rok później, gdy przybył do Frankfurtu, a także w styczniu 1953, w korespondencji z kanclerzem Konradem Adenauerem.