Poparł tam propozycję pomysłu Europejskiej Wspólnoty Obronnej, układy bońskie i paryskie i zalecił Bundestagowi ich ratyfikację.

Dział polityki zagranicznej prowadził przede wszystkim sekretarz stanu John Dulles. Był on zwolennikiem agresywnego kursu wobec komunizmu i Związku Radzieckiego. Mimo to, prezydent był zainteresowany rozmowami z ZSRR i w tym celu, w lipcu 1954 roku, udał się na konferencję do Genewy. Zaproponował tam, by oba mocarstwa wymieniły się planami wojskowymi i stosowały się do polityki „otwartego nieba”. Strona radziecka odrzuciła tę propozycję, uznając ją za próbę szpiegostwa. Poruszono tam także problem podzielonych Niemiec, które zdaniem Eisenhowera powinny mieć możliwość przystąpienia do Paktu Północnoatlantyckiego po zjednoczeniu. Podkreślił jednocześnie suwerenne prawo ZSRR do domagania się gwarancji bezpieczeństwa. Pomimo prób kompromisu, na konferencji nie udało się dojść do porozumienia w sprawie Niemiec, ani w kwestii bezpieczeństwa Europy. Ponowne spotkanie Eisenhowera z I sekretarzem KPZR Nikitą Chruszczowem odbyło się pięć lat później w Camp David, które doprowadziło do lekkiego polepszenia wzajemnych stosunków i ustalenia, że kwestia niemiecka będzie omówiona na szczycie w Paryżu w 1960 roku.