We Francji Brzezina miała premierę w 1978 roku, zbierając entuzjastyczne recenzje. Françoise Dufournet na łamach francuskiego czasopisma „Études” pisała z zaskoczeniem, że „po raz pierwszy Wajda opowiada nam o miłości i śmierci, w intymności natury, gdzie rozbrzmiewa tylko krzyk ptaków i kobiety drażnionej [przez bohaterów]”. Jacques Siclier z pisma „Le Monde” zauważał, iż „Brzezina jest w istocie szeptem natury, która umiera zimą, by odrodzić się wiosną, kołysząc życiem, śmiercią i ludzkimi namiętnościami”. W magazynie „Esprit” pisano wręcz, że film cechuje spójność formalna, która „porywa nas od samego początku i nigdy nas nie opuszcza”. Jean-Luc Douin z pisma „Télérama” porównał Brzezinę na korzyść z Ostatnim tangiem w Paryżu (1972) Bernarda Bertolucciego, twierdząc, iż Wajda lepiej ukazał wzajemne starcie pomiędzy Erosem a Tanatosem: „Wajda odmalował ów pojedynek bardzo wizualnie i czysto, pokazał idylliczną, kołysaną nieprzerwanym śpiewem ptaków przyrodę, a jednocześnie zaułki rozkładającego się, zdegenerowanego świata”. Albert Cervoni na łamach „France Nouvelle” przekonywał, że „Brzezina jest piękna nie tylko dzięki obrazom lasu, ale przede wszystkim dzięki niesłychanej sile ludzkich gestów i uczuć. Promień słońca ma tu taką samą wagę jak ostatni oddech.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Brzezina (film) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.