Często jest wyśmiewany z powodu urojeń (które, jak się okazuje, wcale owymi nie były) – dziesięć lat temu kosmici mieliby go porwać i przeprowadzać na nim eksperymenty, szukając słabych stron ciała człowieka. Myślano o tym jako o skutkach wojny w Wietnamie, jednak gdy dochodzi do ataku kosmitów, jego urojenia okazują się prawdą.

W nocy z 2 na 3 lipca dochodzi do katastroficznego ataku, w którym zniszczone zostają duże powierzchnie największych miast na świecie. Całe zło dokonane przez obcych widać dopiero po wschodzie słońca, kiedy to w pełni można zobaczyć zgliszcza, w miejscu których znajdowały się kiedyś wielkie metropolie. Ludzie próbują kontratakować, jednak w konfrontacji z o wiele wyższą technologią obcych, ludzkie armie nie mają żadnych szans.

W ostatniej chwili z Waszyngtonu prezydenckim samolotem Air Force One udaje się uciec prezydentowi. Wraz z nim na pokładzie Air Force One są także doradcy oraz człowiek, który ostrzegł wszystkich przed atakiem – David Levinson wraz z jego ojcem. Gdy prezydent i jego specjaliści próbują znaleźć pomysł na to, jak pokonać technologię obcych, szef CIA, Albert Nimziki informuje, że Strefa 51 jest czymś o wiele głębszym, aniżeli tylko obiektem badań nad technologiami wojskowymi...