Podczas startu, przez pierwsze kilka metrów podtrzymywane były przez biegnących obok samolotu mechaników, jednak gdy samolot zwiększył prędkość, puszczone końcówki opadły na ziemię i zaczęły o nią trzeć. Uszkodzeniu uległy połączenia skrzydeł z wingletami oraz zdarta warstwa pokrycia płatów na obydwu końcach skrzydeł. Nie przerwano startu i po 4 270 metrach rozbiegu samolot oderwał się od ziemi. W pierwszej fazie lotu samolot eskortowany był przez Burta Rutana, który leciał w samolocie Beechcraft Duchess. Po wystartowaniu, z pokładu Duchessa dokonano oględzin uszkodzonych płatów i podjęto decyzję o oderwaniu wingletów. Początkowo zamierzano tego dokonać przez uderzenie skrzydłem Duchessa w winglet Voyagera, jednak taki manewr stwarzał zbyt wielkie zagrożenie. Po przedyskutowaniu problemu pilot Voyagera Dick Rutan zwiększył prędkość i wykonał ślizg boczny, w wyniku manewru winglet odpadł, operację powtórzono, aby oberwać drugie skrzydełko. Po wykonaniu dwóch pełnych kręgów nad lotniskiem, samolot skierował się nad Pacyfik. Nad Hawajami dokonano powtórnych oględzin końcówek skrzydeł z samolotu, który towarzyszył Voyagerowi w locie nad archipelagiem. Po półtorej doby od startu pojawiło się kolejne niebezpieczeństwo w postaci szalejącego nad oceanem, na północny zachód od Australii tajfunu Merge.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Rutan Voyager · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.