Z kolei według Iwanowa już w połowie sierpnia 1 Front Białoruski był w stanie wznowić ofensywę i okazać konkretną pomoc polskim powstańcom w Warszawie.
Fakt, iż działania zaczepne na kierunku warszawskim wstrzymano na ponad miesiąc, wynikał z decyzji politycznej. Iwanow oceniał, że wybuch powstania warszawskiego zaskoczył Stalina, stąd postawa ZSRR wobec polskiego zrywu była początkowo ambiwalentna. Dopiero gdy okazało się, że polski zryw nie wygaśnie zbyt szybko, a jego przywódcy reprezentują opcję niepodległościową, Moskwa miała przyjąć wobec powstania jednoznacznie wrogą postawę. 6 sierpnia z szeregów 2 Armii Pancernej niespodziewanie wycofano 1 pułk pontonowy, co można uznać za rezygnację z przeprawy przez Wisłę. Dwa dni później 2 Armia Pancerna została wycofana spod Warszawy i skierowana na odpoczynek, a na jej miejsce wprowadzono znacznie słabszą 47 Armię. Z okolic miasta wycofano także radzieckie 61 i 70 Armię, a także 1 Armię Wojska Polskiego. Radzieckie lotnictwo otrzymało zakaz prowadzenia lotów bojowych nad Warszawą (obowiązywał do 10 września), dozwolone były wyłącznie loty rozpoznawcze. Według Iwanowa z militarnego punktu widzenia wstrzymanie przez Armię Czerwoną natarcia na Warszawę było przy tym działaniem nie tylko bezsensownym, lecz wręcz szkodliwym.