Wyprawa była bardzo śmiałym przedsięwzięciem, gdyż należało przebyć morzem około 300 mil, przepływając dwukrotnie przez cieśniny duńskie. Jednak Dania, rozdrobniona na małe księstwa, nie mogła wystawić większej floty do obrony, więc flota księcia bez przeszkód dotarła pod Kungahellę.

W fiordzie Götalev wyminięto wbite w dno pale obronneHenryk Mąka, „Sarmaci na morzach”, Warszawa 2008, s. 23. i podpłynięto bliżej wybrzeża. Ponieważ do miasta można było dotrzeć dwiema odnogami rzeki Göty (gród był oddalony od wybrzeża morskiego o ok. 10 mil), flota pomorska podzieliła się na dwie części i 9 sierpnia 1135 roku podpłynęła pod Kungahellę. Gdy zbliżała się do grodu, aby wysadziċ desant, napotkała na swej drodze uzbrojone statki handlowe Skandynawów, wspierane dodatkowo przez stojących na nabrzeżu obrońców, którzy miotali strzały, oszczepy i kamienie, starając się nie dopuściċ do lądowania słowiańskich żołnierzy. Na wąskich odnogach rzeki flota Racibora nie mogła rozwinąć swych sił, więc powstało realne zagrożenie. Wywiązała się zacięta walka, z której zwycięsko wyszła jednak przeważająca liczebnie flota pomorska. Statki przeciwnika zostały bądź to zdobyte, bądź spaloneEdmund Kosiarz, op. cit., s.