Eliasz zauważa, że społeczność Izraela, ze względu na rosnący wpływ kultu Baala, była podzielona w kwestii tego, czy mają czcić Baala, czy Jahwe (1 Krl 18, 21).
Prorok postanowił rozwiązać tę kwestię, zapraszając proroków Izebel, Baala i Aszery, na wyzwanie na Górze Karmel. Wyzwanie polegało na ustaleniu, który bóg, Jahwe lub Baal, spali cielca na ołtarzu (1 Krl 18, 30-39). Prorokom Izebel nie udało się wezwać Baala do spalenia ofiary byka, pomimo ich modlitw oraz rytualnych samookaleczeń. Eliasz jednak dokonał tego, wzywając Jahwe i robiąc wrażenie na Izraelitach. Następnie rozkazał ludowi, aby chwycił i zabił proroków Baala i Aszery nad rzeką Kiszon. Po zabiciu proroków Izebel przysięgła śmierć Eliaszowi (1 Krl 19, 2), nawet jeśli oznaczałoby to przyjęcie na siebie boskiego wyroku, jeśli nie uda jej się spełnić tej obietnicy (Mi 6, 16). Chcąc ocalić swe życie, Eliasz uciekł na pustynię, gdzie opłakiwał oddanie Izraela Baalowi i ubolewał nad tym, że został jedynym wyznawcą Jahwe.