Opiera się on częściowo na przekonaniu, że brak szacunku dla zwierząt przynosi ludziom bezpośrednie negatywne konsekwencje. Nuty takich animistycznych poglądów przeniknęły do myśli hinduistycznej oraz buddyjskiej i przygotowały grunt pod zachodni ruch wegetariański.

Historia praw zwierząt w społeczeństwach zachodnich Starożytność Debata na temat tego, jak ludzie powinni traktować zwierzęta, nie zaczęła się w połowie XX wieku, ale znacznie wcześniej – można prześledzić jej historię aż od starożytności. Idea wykorzystywania zwierząt przez ludzi na pożywienie, dla ubioru czy w rozrywce ma w kulturze europejskiej kilka źródeł. Po pierwsze, w opartym na teologii chrześcijańskiej stwierdzeniu, że istnieje uświęcona hierarchia, a ludzie mają panować nad zwierzętami. Choć taki obraz człowieka-władcy absolutnego przetrwał stulecia, w XX wieku został zakwestionowany przez takich teologów jak np. Andrew Linzey, były profesor teologii na University of Oxford. Od starożytności obowiązywał też pogląd, że zwierzęta są gorsze, bo nie potrafią rozumować, nie używają języka (poglądy zakwestionowane w XX i XXI wieku) i w związku z tym należy przywiązywać do ochrony ich interesów mniejszą lub zgoła żadną wagę.