Thomas Jefferson był zwolennikiem utworzenia państwowego szkolnictwa, bowiem liczył, że doprowadzi to do oddolnego powstania elity - "naturalnej arystokracji". W liście do Johna Adamsa z 28 października 1813 roku pisze: "Zgadzam się z Tobą, że istnieje naturalna arystokracja wśród ludzi. Podwalinami tego są cnota i talenty […] Naturalną arystokrację uważam za najcenniejszy dar od natury — dla edukowania, tworzenia wzajemnego zaufania i rządzenia społeczeństwem. I rzeczywiście, byłoby to niekonsekwentne, uformować człowieka do stanu społecznego, nie dostarczając wystarczającej cnoty i mądrości, aby móc zająć się troskami społeczeństwa". Tak definiowana "naturalna arystokracja" była sprzeczna z powszechną wykładnią, chodziło tu o brak wywyższenia ze względu na pochodzenie. Również Hans Hermann Hoppe odwoływał się do powyżej wspomnianej elity umysłu i cnoty jako potencjalnych arbitrów sporów (rozstrzyganych za zgodą interesantów).

Arystokracja jako ustrój Termin „arystokracja” bywa używany także jako nazwa jednego z trzech klasycznych (obok monarchii i politeji – podział dokonany przez Arystotelesa) typów ustroju politycznego, opartego na wyłączności w reprezentacji egzystencjalnej lub przynajmniej dominacji niewielkiej i homogenicznej grupy rządzącej („rządy niewielu”).