Towarzyszył mu biskup Piotr Gembicki, który wiózł ze sobą skarbiec katedry wawelskiej.

Oblężenie W Krakowie wraz z oddziałami pułkownika Fromholda Wolffa pozostało 2200 żołnierzy wojsk regularnych pod dowództwem kasztelana kijowskiego Stefana Czarnieckiego. Żołnierzy wspomagało 2300 mieszczan krakowskich i studentów. Obrońcy mieli do dyspozycji 160 dział.

Czarniecki postanowił przygotować miasto do obrony (król zalecił mu optymistycznie utrzymanie miasta przez 2-3 tygodnie) i rozkazał spalić przedmieścia – Kleparz, Biskupie i Garbary – aby odebrać osłonę szwedzkim natarciom. Wojsko i piechotę miejską rozmieścił wzdłuż murów. Przed miastem obrońcy usypali wały ziemne i inne obiekty fortyfikacyjne.

lewo|thumb|240px|Oblężenie Krakowa, 1655 25 września Szwedzi zaatakowali Kazimierz i po zdobyciu go, splądrowali. Szwedzi wdarli się nawet do Bramy Grodzkiej, jednak silny kontratak przeprowadzony przez Czarnieckiego zmusił ich do odwrotu i uniemożliwił zajęcie miasta z marszu. Jednocześnie z atakiem na Kazimierz prowadzone było bombardowanie miasta.