Cholewa zdecydował się na Kajzerkę z Kamienia, oddając aliterację i nawiązanie do pieczywa, ale tracąc powiązanie ze Szkocją.

Zapytany o tłumaczenie odmian językowych, czy to regionalnych czy wynikających z manieryzmów bohatera, Cholewa stwierdził, że stara się czytać sobie wypowiedzi na głos i wyróżnić jedną dominującą cechę, którą próbuje oddać po polsku. Zamiast zignorować dialekty, stara się odtworzyć je w możliwie najbliższy sposób w języku polskim, oddając koloryt świata przedstawionego, jaki opisał pisarz i nierzadko bawiąc czytelnika.

Jednym z omawianych przez czytelników „Świata Dysku” tematem jest tłumaczenie książki „The Wee Free Men”, czy raczej jej dwóch polskich tłumaczeń, które ukazały się kilka lat po sobie. Pierwsze, wydane w Polsce w 2005 roku, dwa lata po wydaniu oryginału zostało przetłumaczone przez Dorotę Malinowską i pojawiło się na rynku pod tytułem Wolni Ciutludzie. W 2010 ukazało się drugie tłumaczenie książki, zrobione przez Piotra Cholewę. Tytuł drugiego wydania brzmiał „Wolni Ciut Ludzie”. Powodem zmiany tłumacza było, jak twierdzi Cholewa, odejście tłumaczki z wydawnictwa przed trzecią książką z cyklu o Tiffany i zaproponowanie mu zajęcia się kontynuacją. Zgodził się, ale pod warunkiem, że zaakceptują jego słownictwo i dla spójności przetłumaczył też dwa poprzednie tomy.