Houston pełnił funkcję oficera operacyjnego 325 eskadry bombowej.

Plan lotu zakładał serię przelotów na niskim pułapie, zakręty z 60-stopniowym przechyłem, gwałtowne wznoszenie i symulację lądowania na pasie numer 23 bazy Fairchild. Lot ten miał być ostatnim w karierze pułkownika Wolffa (ang. "fini flight"), tradycyjnym pożegnaniem ze służbą. Zgodnie ze zwyczajem krótko po lądowaniu odchodzący ze służby oficer miał spotkać się na przyjęciu ze znajomymi, przyjaciółmi, współpracownikami i być przez nich polewany wodą, dlatego zarówno żona Wolffa jak i wielu jego przyjaciół znajdowało się na lotnisku, aby obserwować lot i uczestniczyć w ceremonii, która miała nastąpić zaraz po nim. Żona i dwaj najmłodsi synowie McGeehana obserwowali lot z podwórka jego mieszkania znajdującego się nieopodal.