B-52 wystartował do feralnego lotu o 13.58 i bez problemów wykonał większość z zaplanowanych elementów pokazu. Podczas przygotowań do symulacji lądowania na pasie numer 23 (dotknięcie kołami powierzchni pasa i poderwanie maszyny bez zakończenia procedury lądowania), polecono załodze wykonanie kolejnego kręgu nad lotniskiem i powtórzenie podejścia, ze względu na znajdujący się na pasie startowym powietrzny tankowiec KC-135 Stratotanker, który chwilę wcześniej wylądował i nie zdążył opuścić drogi startowej. Utrzymując wysokość względną około 75 metrów (250 stóp) Holland przez radio połączył się z wieżą kontroli lotów i poprosił o pozwolenie na wykonanie kręgu z zakrętem w lewo, na co uzyskał zgodę. Bombowiec B-52 rozpoczął zakręt w lewo naokoło wieży, zaczynając manewr w okolicy środka pasa startowego. Za wieżą kontrolną znajdowała się strefa zakazu lotów, prawdopodobnie ze względu na znajdujące się tam magazyny broni nuklearnej, dlatego aby uniknąć lotu w zakazanym obszarze Holland rozpoczął niebezpiecznie ciasny i ze znacznym przechyleniem maszyny zakręt, utrzymując pułap około 75 metrów. Po przebyciu około 3/4 okręgu, o godzinie 14.16, samolot pogłębił przechył na skrzydło, przekraczając kąt 90 stopni i gwałtownie tracąc wysokość uderzył o ziemię, eksplodując i grzebiąc w swych szczątkach całą czteroosobową załogę.