W końcu docierają do Omdurmanu, gdzie Arabowie uczestniczą w modłach publicznych. Dzieci są świadkami czci, jaką muzułmanie sudańscy darzą Mahdiego. Na miejscu okazuje się jednak, że w Omdurmanie nie ma Smaina i konieczna jest dalsza podróż. Najpierw jednak z dziećmi chce się widzieć Mahdi. Dzieci spotykają Greka Kaliopuli, który radzi im, aby przyjęli islam. Staś nie zgadza się jednak.

Karawana zwiększa się o jedną osobę. Chory Idrys zostaje w Omdurmanie, ale Arabowie zabierają ze sobą niewolnicę o imieniu Mea i niewolnika o imieniu Kali (oboje z różnych afrykańskich plemion). Gebhr często znęca się nad Kalim. Dinah umiera. Karawana dociera daleko na południe Sudanu, na tereny gdzie Smain łapał niewolników. Tam napotykają na wielkiego lwa. Staś zwraca się do Gebhra i Chamisa, by dali mu strzelbę, po czym zabija lwa. Zaraz potem chłopiec, wykorzystując okazję, zabija Gebhra, Chamisa i obu Beduinów. Staś, Nel, Kali i Mea są wolni, ale zagubieni na nieznanych terenach Afryki.