dopiero King zabija goryla.

Bohaterowie wyruszają, aby odnaleźć lud Wa-Himów. Następnie docierają do wioski plemienia M’Rua. Plemię, widząc Stasia ujeżdżającego olbrzymiego słonia, natychmiast oddaje mu cześć. Po drodze napotykają jeszcze kilka takich plemion z podobnym skutkiem. Autorytet Stasia gwałtownie zwiększa się, gdy pewnego dnia ratuje Nel i zabija ogromnego lamparta.

Wkrótce karawana dociera do siedziby Wa-Himów, którzy są oblegani przez swego odwiecznego wroga – Samburów. Staś zbiera gromadę rozproszonych wojowników i przeprowadza – przy pomocy rac i karabinów – udany atak na obóz wroga. Widząc zamieszanie król Wa-Himów i ojciec Kalego przychodzi im z odsieczą, lecz sam zostaje zabity podobnie jak król Samburów. Po wygranej wojnie Kali chce zabić całe plemię Samburów (a zwłaszcza syna ich wodza – swojego rówieśnika Faru). Staś namawia jednak oba plemiona, aby żyły w zgodzie. Następnie przyjmują one chrześcijaństwo. Nieufni pozostają jedynie dwaj szamani – M’Kunje i M’Pua.