Jednak zwycięstwo ogromnie podniosło morale chrześcijan i znacząco osłabiło wolę walki garnizonu tureckiego w Nicei. Po bitwie, krzyżowcy poucinali głowy poległym Turkom i zaczęli je przerzucać przez mury miasta, a także nabite na piki obnosić przed oczyma obrońcówAlbert z Akwzgranu, II, 27, s. 321..

Dalsze oblężenie i poddanie miasta W ciągu następnych tygodni, krzyżowcy usiłowali zniszczyć mury miasta przy pomocy machin oblężniczych, co jednak nie przyniosło żadnych rezultatów. Rajmund i Ademar wielokrotnie wysyłali saperów z zadaniem podkopania się pod jedną z południowych baszt i wzniecenia tam pożaru, ale niewielkie szkody, jakie powstawały w wyniku tych akcji, żołnierze tureccy naprawiali w ciągu jednej nocy. Przez cały ten czas, mieszkańcom miasta dostarczano żywność od strony jeziora. 10 czerwca przywódcy krucjaty zadecydowali o konieczności odcięcia tej drogi zaopatrzenia i krzyżowcy wysłali do cesarza Aleksego posłów z prośbą o przetransportowanie na jezioro floty cesarskiej. Operacją transportu okrętów z odległego o około 30 kilometrów Civetot dowodził Manuel ButumitesAnna Komnena, Aleksjada, XI, II, 3-4, t. III, s. 11-12..