Określał powstańców bandytami, którzy zmusili cywilów do współpracy, przesłuchiwanych cywilów uważał za zmanipulowanych i utrzymywał, że Wehrmacht zachował swój honor w Warszawie. Dopiero podczas kapitulacji wyraził uznanie dla „ducha narodowego” opuszczających miasto Polaków.
Następnie był zaangażowany w fortyfikowanie Warszawy (Festung Warschau) połączone z wyburzaniem miasta. Krótko po ewakuacji cywilów jego zadaniem było oprowadzanie niemieckiej i neutralnej prasy po ruinach. Władysława Szpilmana spotkał 17 listopada 1944, natrafiając na niego w budynku przy alei Niepodległości 223, który przygotowywał na kwaterę główną dla sztabu armii. Przez kilka tygodni – do czasu objęcia dowództwa kompanii w składzie 9 Armii – dostarczał żywność ukrytemu na strychu Szpilmanowi, którego umiejętności muzyczne uprzednio sprawdził. Zajmował się podnoszeniem morale żołnierzy niemieckich organizując dla nich zajęcia gimnastyczne i sportowe oraz katolicką i protestancką opiekę duszpasterską.