W tym okresie zaczął stopniowo zrównywać w swoich zapiskach komunizm i nazizm, określając jednak narodowy socjalizm złem mniejszym od przegrania wojny, a także akcentując swoją więź z narodem niemieckim i dumę z jego zwycięstw. Pod koniec 1943 wyrażał poparcie dla koncepcji zmiany rządu w III Rzeszy analogicznego do przewrotu marszałka Pietro Badoglio we Włoszech i pokoju separatystycznego z aliantami zachodnimi.

W sierpniu 1944 wysłał do domu w paczce z bielizną swój warszawski dziennik, w którym na bieżąco przedstawiał zagładę Żydów i akty terroru przeciwko Polakom i który z powodu zawartych w nim treści nosił zawsze przy sobie. Podczas powstania warszawskiego realizował zadania kontrwywiadowcze, zajmując się przesłuchiwaniem zatrzymywanych żywcem od drugiego tygodnia walk polskich cywilów i powstańców oraz żołnierzy radzieckich. O prowadzonej działalności pisał do rodziny: W innym miejscu wspomniał o bezskutecznym przesłuchiwaniu trzech noszących medaliki uczennic szkoły średniej zatrzymanych za kolportaż map i ulotek, dystansując się osobiście od „bezwzględności należytej tutaj i przeważnie stosowanej” i wyrażając nadzieję, że ocali dziewczętom życie. W listach do rodziny porównywał systematyczną destrukcję Warszawy z losem niemieckich miast pod bombardowaniem alianckim, przewidywał rychłe wkroczenie Armii Czerwonej.