Podczas gdy Gates i Schuyler zajęci byli polityką i walką o dowództwo w Północnym Departamencie Armii Kontynentalnej, pełniący obowiązki dowódcy fortu Ticonderoga generał St. Clair nie zamierzał podważać rozkazów Schuylera. Nie uległ nawet gdy odpowiedzialny za fortyfikacje amerykańskie pułkownik wojsk inżynieryjnych, Tadeusz Kościuszko, przedstawił mu swoje wątpliwości potwierdzające uwagi Trumbulla oraz gdy kulejący po bitwie pod Quebekiem Benedict Arnold wszedł na Głowę Cukru by potwierdzić realność zagrożenia. Gates po otrzymaniu uwag Kościuszki skłaniał się do zabezpieczenia górującego nad fortami wzgórza jednak jego przeciwnicy polityczni Schuyler i St. Clair zignorowali te informacje.
Siły brytyjskie Burgoyne dowodził około 8 000 ludzi i posiadał wsparcie artyleryjskie oraz marynarki wojennej operującej na rzekach i jeziorach. Były to siły wystarczające do pokonania oddziałów St. Claira, na które składało się 3 500 milicjantów. Schuyler pozostawił mu rozkaz jak najdłuższego utrzymania swoich pozycji tak by możliwe było zgromadzenie dodatkowych sił do obrony Albany. Z końcem lipca w okolice fortu dotarły siły Burgoyne'a.