Zbrojne rozruchy Wybuch buntu Mieszkańcy hrabstw na zachodniej granicy USA zaczęli się organizować i protestować przeciwko działaniom federalnych poborców podatkowych. Protestujących nazywano „Whiskey Boys”. Ich działalność objęła Maryland, Wirginię, Karolinę Północną i Południową oraz Georgię. Działania stawały się coraz gwałtowniejsze i latem 1794 napięcie sięgnęło zenitu. Pierwsze strzały padły niedaleko gospodarstwa Olivera Millera w okolicach dzisiejszego South Park w Pensylwanii. Informacja o tych wydarzeniach szybko obiegła zachodnią granicę i jej rezultatem była seria niezorganizowanych ataków na instytucje federalne i stanowe. Rabowano agencje pocztowe, przerywano posiedzenia sądu, a nawet próbowano szturmować Pittsburgh. Jedna z grup buntowników, przebrana za kobiety, zaatakowała poborcę podatkowego, ostrzygła go, wytarzała w smole i pierzu oraz ukradła jego konia.
Buntownicy prezentowali swoją działalność jako przedłużenie działań Synów Wolności i słuszność swojego protestu argumentowali niedawnym oporem wobec opłaty stemplowej.