Zabrała ona Aramisa do swojej posiadłości. Po drodze zatrzymali się w oberży, gdzie spotkał ich D'Artagnan, który porozmawiał chwilę z przyjacielem oraz przekazał księżnej wieści od królowej i kardynała. Niedługo potem Aramis wyzdrowiał pod czujną opieką kochanki.
Służba Frondzie Aramis jako jezuita nie utrzymał zbyt zażyłych stosunków z dawnymi przyjaciółmi, praktycznie wcale ich nie widywał. Jedynie raz wezwał potajemnie D'Artagnana na sekundanta w swoim pojedynku, ale po nim odjechał wymieniając z przyjacielem zaledwie kilka zdań. Swoją działalnością Aramis zapracował na stanowisko opata w zakonie jezuitów. Dorabiał sobie również pisząc kazania dla księży, na czym zarobił grube pieniądze, gdyż miał bardzo wielu klientów. Kiedy w roku 1648 wybuchła Fronda Aramis przyłączył się do niej. Prawdopodobną przyczyną tego czynu była jedna z jego kochanek, której mąż wspierał Frondę. Mąż owej damy dowiedział się o jej romansie z opatem d'Herblay i zaczaił się na niego w lesie. Na szczęście Aramis ukrył się na drzewie i uniknął zasadzki. Kiedy napastnicy odjechali zeskoczył na tył konia, którym jechał Planchet. Z Planchetem zaś jechał szukający dawnych przyjaciół D'Artagnan. Aramis zabrał ich obu do klasztoru jezuitów, swojej siedziby, ale jednak odmówił wstąpienia na służbę do kardynała Mazarina.