Z tradycji chińskiej pochodzi przesąd, że jeśli kot myje sobie pyszczek, to zacznie padać. Ponieważ gest mycia przypomina machanie, wierzono, że kot przywołuje ludzi (a także klientów) do domu. Tymczasem w Japonii machanie niekiedy tłumaczy się jako ostrzeżenie przed zbliżającym się niebezpieczeństwem, dlatego czczono i czci się je jako reinkarnację bogini miłosierdzia Kannon.
Z okresu Edo i wczesnego Meiji (1868–1912) wywodzą się liczne legendy, które mogły się przyczynić do kultu maneki-neko. Jedna z nich opowiada o przepięknej i majętnej gejszy, która w toalecie została zaatakowana przez ukochanego kota. Zwierzę drapało i piszczało tak strasznie, jakby było wściekłe, więc wezwany na pomoc właściciel domu odciął mieczem kotu głowę. Głowa kota w locie zdążyła ugryźć jadowitego węża, który wyłaniał się akurat z toalety i w ten sposób kot uratował gejszę. Ta jednak była niepocieszona po stracie ulubionego zwierzęcia, więc właściciel na otarcie łez podarował jej ceramiczną figurkę ustylizowaną na kształt nieżyjącego już kota.