Rose podpisał kontrakt z firmą Atlantic, dla której nagrał w Walii w 1975 r. następny album The Musician. W sesjach wzięli udział Andy Summers i B.J. Cole (elektryczna gitara hawajska). Była to jednak najsłabsza płyta artysty. Zrezygnował na niej z rockowych wypadów i w rezultacie powstał nijaki softrockowy album z lekkimi wpływami jazzu i muzyki country. Aranżacje wykazywały zupełny brak jakiegoś zdecydowanego kierunku. Recenzje były niedobre. Był to najsłabszy album w całej karierze Rose'a.
Muzyk pozostał jakiś czas w Wielkiej Brytanii występując, m.in. z Timem Hardinem, ale rewolucja punkowa spowodowała, że Londyn stał się bardzo niegościnnym miejscem dla tego typu artystów. Jednak w 1977 r. Atlantic urządziło sesję nagraniową dla projektowanego albumu The Gambler, który okazał się przearanżowanym i przeprodukowanym produktem, którego firma nigdy nie wydała.