Według czasopisma „The Hollywood Reporter” Szaflarska i pies Tokaj „w pięknych monochromatycznych obrazach, zręcznie sfotografowanych dzięki wysokiej jakości cyfrowym zdjęciom Arthura Reinharta, tworzą cudowną dziwną parę, kręcącą się po niegdyś wspaniałej, a teraz na wpół zniszczonej rezydencji”.
Analizy i interpretacje Daria Mazur pozytywnie oceniła film, upatrując w nim swoistego filmowego odpowiednika monodramu i twierdząc, iż „poprzez plastycznie wyrafinowany, niejednoznaczny, tajemniczy i w świadomy sposób wypreparowany filmowy portret wiekowej lokatorki stylowej willi udało się reżyserce zajmująco opowiedzieć o doświadczeniu kobiecej starości”. Mazur zaznaczyła też, że film Kędzierzawskiej wyróżnia się na tle rodzimej kinematografii, w której „trudno odnaleźć porównywalny, równie konsekwentny obraz ufundowany na kobiecych doświadczeniach, skoncentrowany na żeńskiej perspektywie”. Małgorzata Masłowska-Taffel zauważała, że ogromne znaczenie dla przesłania filmu miało powierzenie głównej roli Danucie Szaflarskiej, która przeżyła traumę II wojny światowej oraz gwałtowne zmiany społeczne zaobserwowane podczas jej życia: „Trudne doświadczenia nie zgasiły w niej pogody ducha, nie odebrały zadowolenia z życia”.