Akcentując wpływ historii na teraźniejszość, kwestie, które nie wydawały się im istotne, owi historycy opisywali lakonicznie lub pomijali, fałszując tym samym obraz przeszłości. Wyrażenia „historia wigów” lub wigizm (ang. „whiggishness”) często traktowane są jako synonim prezentyzmu, zwłaszcza gdy ocenie przeszłości podlegają sprawy teologiczne czy tryumfalizm.

Prezentyzm a sądy moralne Prezentyzm powiązany jest zarówno z historią, jak i etyką. Historycy ortodoksyjne przykładanie dzisiejszej miary moralnej do przeszłości nazywają błędem prezentyzmu. Aby go uniknąć, niektórzy historycy ograniczają się do opisywania minionych zdarzeń i powstrzymują się od ferowania wyroków moralnych. Np. niektórzy uważają, że przy przedstawianiu czasów, gdy niewolnictwo było szeroko akceptowane, nie powinno używać się słów „nieprawidłowy” czy „zły” w stosunku do niewolnictwa, gdyż jest to przykład prezentyzmu.

Są też obrońcy prezentyzmu. Argumentują oni, że unikanie ocen moralnych jest w istocie relatywizmem moralnym. Niektórzy historycy, zwłaszcza związani z Kościołem, podkreślają, że moralność jest ponadczasowa, gdyż została ustanowiona przez Boga. Według nich przykładanie wartości ponadczasowych do zdarzeń przeszłych nie jest anachronizmem.