Do kaplicy przy grobowcu cesarza przychodzi Don Carlos zrozpaczony utratą ukochanej, którą odebrał mu własny ojciec. Mnich, który go pociesza podobny jest do zmarłego władcy, dlatego Don Carlos przypomina sobie zasłyszane historie, jakoby Karol V żył w klasztorze przebrany za mnicha. Nadchodzi Posa. Infant zwierza się markizowi ze swojego uczucia do królowej, a ten radzi mu wyjazd do dręczonej przez króla Flandrii, która widzi w infancie swego potencjalnego wybawcę. Don Carlos i markiz Posa zapewniają się wzajemnie o wielkiej przyjaźni.
Odsłona 2
Przed klasztor wychodzi Elżbieta i podchodzi do dam dworu, które śpiewają do akompaniamentu Tebalda (słynna aria księżniczki Eboli). Markiz podaje królowej list z Paryża i mały bilecik. To wiadomość od Don Carlosa, który zapewnia o uczciwości i wierności Posy. Królowa pyta markiza, jaką przysługę może mu wyświadczyć – markiz prosi jednak tylko o możliwość spotkania Carlosa z królową. Gdy infant przybywa, Posa i damy taktownie odchodzą.