Ochs na początku próbował temu wszystkiemu zapobiec, uspokajając tłum i zapraszając policjantów do zbratania się z ludźmi. Akcja nie powiodła się i doszło do rozruchów. Wszystko zostało odpowiednio spreparowane przed pokazaniem w telewizji (telewidzowie zobaczyli długowłosych, dziwacznie ubranych ludzi, którzy z obłędem w oku rzucają się na policję). A proces Rubina, Hoffmana i kilku innych aresztowanych działaczy był niezwykłą farsą. Inteligentnie broniącym się oskarżonym zalepiono w końcu usta taśmą lepiącą, aby nie mogli się odzywać. Od strony politycznej był to koniec idealistycznych marzeń młodych z lat 60.Wydarzeniom tym poświęcony jest film „Chłodnym okiem” w reż. Haskella Wexlera.

Idealizm Ochsa skończył się w Chicago. Nigdy nie stracił wiary w swoje zasady, ale stracił wiarę, że można coś zmienić. Jeśli jedno wydarzenie może zniszczyć człowieka, to dla artysty były tym zamieszki w Chicago.