Natomiast pozostałe mandaty elektorskie, odpowiadające miejscom w Kongresie, przydzielane są na zasadach wyborów do Kongresu, a więc miejsce zdobywa elektor – zwycięzca okręgu wyborczego. W Maine są dwa okręgi wyborcze, w Nebrasce trzy (tylu członków Izby Reprezentantów wybierają te stany), zatem te miejsca mogą przypaść innym kandydatom niż wskazani przez partię, która wygrała w całym stanie.

Powyższe zasady wyboru elektorów sprawiają, że w wyborach prezydenckich w USA kandydat, który uzyskał najwięcej głosów, a nawet ponad połowę głosów w głosowaniu powszechnym, może nie uzyskać większości w kolegium elektorskim i nie zostać prezydentem. Takie sytuacje miały miejsce pięciokrotnie, mianowicie:

w 1824 r. – najwięcej głosów uzyskał Andrew Jackson (41,3%), prezydentem został John Quincy Adams (32,0%), w 1876 r. – ponad połowę głosów uzyskał Samuel Tilden (51,1%), prezydentem został Rutherford Hayes (48,0%), w 1888 r. – najwięcej głosów uzyskał urzędujący prezydent Grover Cleveland (48,6%), prezydentem został Benjamin Harrison (47,8%), w 2000 r. – najwięcej głosów uzyskał Al Gore (48,38%), prezydentem został George W.