Wymyślone w XIII wieku podanie opowiada o kalifie Umarze ibn al-Chattabie, który jakoby w 641 roku wydał taki rozkaz swojemu wodzowi Amrowi Ibn al-Asowi:

Według rosyjskiego historyka Olega Bolszakowa specjaliści zdają sobie sprawę, że to tylko anegdotka, która przypisuje zniszczenie biblioteki muzułmanom – żaden ze świadków epoki podbojów arabskich (np. Jan z Nikiu lub inny wrogi islamowi) nie wspomina o pożarze biblioteki w tym okresie. Niemniej w literaturze popularnej legenda funkcjonuje i podawana jest za fakt historyczny.

Jednoznaczne określenie sprawców zniszczenia biblioteki powoduje trudność w środowisku naukowym. Przypisuje się je zarówno poganom, chrześcijanom, jak i muzułmanom. Spór na ten temat toczy się od stuleci: Plutarch obwiniał Cezara, Gibbon – chrześcijan, Grzegorz Bar Hebraeus – muzułmanów, autor hasła współczesnej Encyklopedii Britannica obarcza Cezara winą za spalenie Biblioteki Królewskiej (Bruchejonu) podczas działań wojennych, a chrześcijan pod wodzą patriarchy Teofila Aleksandryjskiego za zniszczenie zbioru Serapeum.