Już po wprowadzeniu armaty do służby odkryto w niej dwie wady. Pierwsza z nich wiązała się z tym, że uchodzące z dysz gazy prochowe powodowały zanieczyszczenie zamka, ale usunięcie tego defektu wymagałoby poważnych zmian w konstrukcji armaty i nie zdecydowano się na to. Druga, znacznie poważniejsza, związana była z bardzo lekką konstrukcją całego działa – po oddaniu ok. 300 strzałów podstawa armaty zaczynała się dosłownie rozsypywać. Było to powodowane głównie znacznymi siłami działającymi na lufę i podstawę powodowanymi przez moment obrotowy opuszczających lufę pocisków. Aby temu zapobiec do wnętrza dysz gazowych wspawano brzechwy nadające gazom wylotowym kierunek ruchu odwrotny do kierunku obrotu pocisku.
LG 40 zostały po raz pierwszy użyte w czasie inwazji na Kretę, stanowiły wyposażenie 2. Batterie/Fallschirmjäger-Artillerie-Abteilung (2 Bateria Batalionu Artylerii Spadochronowej) i były używane przez jednostki spadochronowe Luftwaffe i Waffen-SS do końca wojny. Armaty te były też używane przez jednostki górskie, niemieccy Gebirgsjäger używali ich w czasie walk na Kaukazie w lecie i jesienią 1942.
Działo było montowane na składanej trójnożnej podstawie, do której można było przymocować dwa kółka, ułatwiające obsłudze przemieszczanie działa.